Jesień i zima nie są łatwym okresem dla samochodu. Wilgoć, błoto, sól drogowa, częstsze opady i szybko zapadający zmrok sprawiają, że auto trudniej utrzymać w czystości, a jego najbardziej narażone elementy są niemal bez przerwy wystawione na działanie zanieczyszczeń. Dlatego przygotowanie samochodu do chłodniejszych miesięcy nie powinno ograniczać się do wymiany opon i sprawdzenia akumulatora. Warto pomyśleć również o lakierze, felgach i szybach.
Nie chodzi przy tym o to, aby przed zimą doprowadzić samochód do idealnego wyglądu tylko na kilka dni. Dobrze wykonane zabiegi pielęgnacyjne i odpowiednio dobrane zabezpieczenie mają przede wszystkim ułatwić późniejsze utrzymanie auta i ograniczyć wpływ trudnych warunków na jego powierzchnie.
Zacznij od dokładnego oczyszczenia lakieru
Na karoserii po lecie może znajdować się znacznie więcej zanieczyszczeń, niż widać na pierwszy rzut oka. Pozostałości owadów, żywica z drzew, asfalt, pył drogowy czy osad przemysłowy nie zawsze znikają podczas zwykłego mycia. Część z nich stopniowo wiąże się z powierzchnią lakieru i wymaga dokładniejszego oczyszczenia.
Dlatego przed nałożeniem jakiegokolwiek zabezpieczenia samochód powinien zostać porządnie umyty i poddany dekontaminacji. W zależności od stanu auta stosuje się środki usuwające osady metaliczne i smołę, a w razie potrzeby również oczyszczanie mechaniczne.
Dopiero na tak przygotowanej powierzchni można dobrze ocenić rzeczywisty stan lakieru. Czasami okazuje się, że pod warstwą zabrudzeń kryją się zmatowienia, drobne zarysowania albo charakterystyczne koliste ślady powstałe podczas nieprawidłowego mycia.
Czy przed zimą warto polerować samochód?
Nie każdy samochód wymaga pełnej korekty lakieru. Jeśli jednak karoseria jest wyraźnie zmatowiona, pokryta mikrozarysowaniami albo straciła głębię koloru, przed wykonaniem trwałego zabezpieczenia warto rozważyć polerowanie.
Ma to szczególne znaczenie, gdy planowana jest aplikacja powłoki ochronnej. Powłoka nie usuwa istniejących rys. Zabezpiecza powierzchnię w takim stanie, w jakim została przygotowana, dlatego jakość wcześniejszych prac ma bezpośredni wpływ na końcowy efekt.
W przypadku kilkuletniego samochodu często nie trzeba jednak dążyć do usunięcia każdej niedoskonałości. Zakres korekty można dopasować do wieku pojazdu, kondycji lakieru i oczekiwanego efektu. Innego podejścia będzie wymagało auto kolekcjonerskie, a innego samochód używany codziennie na dojazdy do pracy.
Powłoka ochronna czy folia PPF?
To dwa różne sposoby ochrony lakieru i nie warto traktować ich jako zamienników.
Powłoki ceramiczne lub grafenowe tworzą na lakierze warstwę ochronną, która ogranicza przywieranie zanieczyszczeń i ułatwia późniejsze mycie samochodu. Jest to szczególnie wygodne jesienią i zimą, gdy karoseria bardzo szybko pokrywa się warstwą brudu drogowego.
Folia PPF pełni inną funkcję. Jej zadaniem jest przede wszystkim fizyczna ochrona lakieru przed uszkodzeniami mechanicznymi, takimi jak odpryski powstające po uderzeniach kamieni. Z tego względu często zabezpiecza się nią najbardziej narażone części samochodu: przedni zderzak, maskę, reflektory czy przednie błotniki. Możliwe jest również oklejenie całego nadwozia.
W praktyce oba rozwiązania mogą się uzupełniać. W samochodzie intensywnie użytkowanym dobrym rozwiązaniem może być zabezpieczenie przodu folią PPF i zastosowanie odpowiedniej powłoki na pozostałych elementach.
Felgi zimą wymagają szczególnej uwagi
Lakier karoserii przyciąga najwięcej uwagi, ale w trudniejszych warunkach równie mocno eksploatowane są felgi. Mają kontakt z wodą, błotem, solą i pyłem powstającym podczas hamowania. Jeśli zabrudzenia długo pozostają na powierzchni, późniejsze dokładne doczyszczenie obręczy staje się znacznie trudniejsze.
Przed sezonem warto więc felgi dokładnie umyć i usunąć z nich nagromadzone osady. Kolejnym krokiem może być zabezpieczenie powierzchni odpowiednią powłoką. Nie sprawi ona oczywiście, że felgi przestaną się brudzić, ale może wyraźnie ułatwić ich regularne czyszczenie.
To ważniejsze, niż może się wydawać. Zimą znacznie lepiej sprawdza się strategia częstszego, ale łatwiejszego mycia niż dopuszczenie do powstania grubej warstwy trudnych do usunięcia osadów.
Nie zapominaj o szybach i reflektorach
Jesienią dobra widoczność nabiera szczególnego znaczenia. Deszcz, mgła, mokra nawierzchnia i jazda po zmroku szybko pokazują, w jakim stanie są szyby oraz wycieraczki.
Przed sezonem warto dokładnie oczyścić szybę czołową nie tylko od zewnątrz, lecz także od środka. Tłusty nalot widoczny w słoneczny dzień może wieczorem powodować irytujące refleksy od świateł innych samochodów.
Na szyby można także zastosować przeznaczone do tego powłoki hydrofobowe, które zmieniają sposób zachowania się wody na powierzchni szkła. Przy okazji warto obejrzeć klosze reflektorów. Jeśli są mocno zmatowiałe, sama wymiana żarówek nie rozwiąże problemu pogorszonej jakości oświetlenia drogi.
Profesjonalne przygotowanie auta może zaoszczędzić sporo pracy zimą
Część podstawowych prac można oczywiście wykonać samodzielnie. Problem pojawia się wtedy, gdy lakier wymaga korekty albo chcemy zastosować bardziej trwałe zabezpieczenie i zależy nam na właściwym przygotowaniu powierzchni.
W takiej sytuacji warto powierzyć samochód studiu, które może najpierw ocenić kondycję lakieru, a dopiero później dobrać zakres prac. Jeśli szukasz profesjonalnego detailingu w Gliwicach, sprawdź ofertę Braci Pietrzak. Studio zajmuje się m.in. polerowaniem lakieru, aplikacją powłok ceramicznych i grafenowych oraz zabezpieczaniem samochodów bezbarwną folią PPF.
Takie podejście ma sens szczególnie wtedy, gdy nie chodzi wyłącznie o chwilowy efekt wizualny. Odpowiednio przygotowany i zabezpieczony samochód jest po prostu łatwiejszy w późniejszej pielęgnacji.
Zimą najważniejsza jest regularność
Nawet najlepsze zabezpieczenie nie oznacza, że przez kilka miesięcy można zapomnieć o myciu auta. Powłoka czy folia PPF nie tworzą niewidzialnej tarczy, przez którą błoto i sól przestają mieć kontakt z samochodem.
Zimą znacznie ważniejsza jest regularność. Nie warto czekać, aż karoseria przez wiele tygodni będzie pokryta zaschniętym brudem. Samochód należy myć możliwie bezpiecznie, korzystając z odpowiedniej chemii i unikając metod, które same mogą powodować kolejne zarysowania.
Dobre przygotowanie auta przed sezonem sprawia jednak, że takie bieżące zabiegi stają się prostsze. Lakier łatwiej doczyścić, felgi nie wymagają tak agresywnego usuwania osadu, a zadbana powierzchnia znacznie lepiej znosi kilka miesięcy jazdy w niesprzyjających warunkach.
Właśnie dlatego o zimowej pielęgnacji samochodu najlepiej pomyśleć jeszcze zanim na drogach pojawi się pierwsza sól. Jesień daje wystarczająco dużo czasu, aby ocenić stan auta, usunąć nagromadzone przez lato zanieczyszczenia i zdecydować, które elementy rzeczywiście wymagają dodatkowej ochrony.
Artykuł sponsorowany